SLOT ART FESTIVAL 2014
„Slot
nie byłby slotem gdyby nie Ja i Ty”
Czym właściwie jest SAF?
SAF to 5 dniowy festiwal, którego program obejmuje wiele warsztatów oraz
koncertów (zarówno kapel debiutujących jak i stałych bywalców), a każda ze scen
prezentuje inny styl, więc każdy mógł znaleźć coś dla siebie. W międzyczasie
odbywały się seanse filmowe, wykłady, prelekcje itd.…
Scena Główna - Co
dzień od godziny 20 do północy można było usłyszeć 3-4 różne zespoły, które co
wieczór dodawały nam świeżej dawki energii do działania.
Scena Doświadczalna
- Połączenie muzyki klasycznej i jazzu na scenie doświadczalnej pozwalało się
wyciszyć przed snem, tuż po koncertach na Głównej Scenie.
Scena Konkursowa
- W tym miejscu każdego dnia trzy debiutujące zespoły mogły konkurować o
nagranie teledysku, dwóch utworów w profesjonalnym studiu oraz koncert na
Scenie Głównej.
Scena HC Punk -
Miejsce, w którym każdy pasjonat muzyki Punk może poznać ludzi, podzielających
ich poglądy i kulturę, ale też ponieść się muzyce i zatańczyć pogo!
Scena Unplugged-
Jest to połączenie Sceny HC Punk i Sceny Doświadczalnej. Pełne werwy i silnych
emocji teksty połączone ze stonowaną muzyką pozwalają na relaks i wieczorne
kontemplacje.
Scena Folkowa - Ballady!
Jazz! Folk! Klasyka! Tutaj, co dzień można przenieść się w inny rejon świata.
Piano, gitara, perkusja i skrzypce to tylko niektóre z instrumentów
pojawiających się na tej scenie.
Scena Spontaniczna
- Nieprzewidywalność i otwartość na ludzi pozwala stworzyć coś interesującego. Doświadczeni
muzycy i początkujący wokaliści odnajdywali się tam bez problemu, a klimat tego
miejsca już w pierwszych dniach festiwalu przyciągał tłumy.
Scena Klubowa -
Hip hop … Muzyka klubowa … Ludzie … Atmosfera … Czyli wszystko czego potrzeba
do świetnej zabawy na parkiecie przez całą noc. Oprócz tego za ścianą kafejka,
w której można uzupełnić płyny i nabrać energii do dalszej zabawy.
Jakie są warsztaty?
Wszystko, czego dusza zapragnie – Serio!
Od nauki greckiego i śpiewu, po chodzenie na szczudłach,
tańce z każdego zakątka świata, a na jeżdżeniu motorem i robieniu na drutach
skończywszy. Generalnie, co Ci się tylko zamarzy.
Warsztatów było ponad 100, a żeby można było skorzystać z jak największej
liczby warsztatów podzielono je na 3 tury (każda po ponad półtorej godziny).
Szczerze mówiąc, wypisanie każdego warsztatu z osobna nie miałoby sensu. Gdyby
ktoś był zainteresowany, jakie warsztaty oferował Slot, zapraszam na stronę:
slot.art.pl/pl/program/warsztatatowo/spis-warsztatow
Kto okupował Scenę Główną?
Jak już wiecie, co dzień 3 zespoły
pojawiały się na Scenie Głównej:
Wtorek: Krzikopa, Kari i Luxtorpede
Środa: Nuteki, aTOM i Gooral
Czwartek: Boźje Ovćice, Habakuk i O.S.T.R.
Piątek: White Collar Shideshow, Mikromusic i No Longer Music
Sobota: Triple Stitch, Fruhstuck i Ras Luta
O północy, tuż po ostatniej piosence, na Scenie Głównej wyświetlano materiał
SlotTV, czyli sprawozdanie z danego dnia Slotu.
Bezpieczeństwo?
Hasłem
festiwalu, jest „Pięć dni bez chemii i alkoholu”. Na terenie festiwalu nie
spotkałem żadnego podchmielonego osobnika. Wszędzie pełno ochrony, a wieczorami dołącza
do ekipy kilku smutnych panów z grubymi i czarnymi kamizelkami. Można czuć się bezpiecznie, jeśli tylko ma się przy sobie identyfikator,
który co rusz trzeba było okazywać. Mimo takiej ochrony swobodna zabawa to nie
problem – chodzi bardziej o to, żeby ktoś, kto nie zapłacił za wstęp nie pałętał się po terenie.
Kawa,
herbata czy wrzątek?
Na terenie festiwalu otworzono 9
kafejek, a każda z nich miała swój osobisty i niepowtarzalny styl:
Cynamon- Gorąca czekolada i wygodny
fotel - idealne miejsce dla mola książkowego.
Wayout- Międzynarodowy azyl, w
którym można spotkać muzyków i artystów z wielu krajów.
Wielki Wóz- Świeżo wyciskany sok i
galaktyka na wyciągnięcie ręki.
Wirydarz- Namiot pełen świec i
refleksyjnej muzyki.
Reggae Tent- Dźwięki muzyki reggae,
Yerba Mate za uśmiech, a po północy impreza.
Gafa- Miejsce pełne kreatywnych i rozśpiewanych
ludzi wśród świec, książek i bajek.
Kiwi- Kawa parzona przez
specjalistów tuż przy głównej scenie - czego chcieć więcej?
Meta-Noia- Kameralna i klimatyczna
miejscówka dla ludzi potrzebujących wieczornego spokoju i ciepła.
Kalafor- Miejsce, w którym czas się
zatrzymuje … Abstrakcja i rzeczywistość. Poezja i Hip-hop.
Jedzenie?
Moje ulubione pytanie. Na teranie imprezy był teren przeznaczony
specjalnie na te okazję. Były tam dwie konkurencyjne firmy cateringowe oraz
budki z lodami, goframi i naleśnikami – wszystkie posiłki poza tymi cateringowymi
były drogie. Catering podobno był smaczny i miał duży wybór potraw (słodkie,
słone, mięsne, wegetariańskie) no i był stosunkowo tani. Ponadto, poza terenem
imprezy otworzono nowy sklep DINO, który od otwarcia do zamknięcia był
okupowany przez Slotowiczów.
Sen?
Do wyboru, do koloru. Śpisz pod namiotem lub w przyczepie
campingowej. Są tam ogromne pola
namiotowe. Świetnym pomysłem organizatorów było oddzielenie rodzin z dziećmi od
nastolatków bez rodziców. Czyli mamy jedno spore i spokojne pole rodzinne (…tuż
przy Scenie Głównej…), a reszta pól to takie gdzie ciągle coś się działo po
nocach.
Fizjologia
i inne takie…
Jeśli chodzi o ciepłą wodę to bywało różnie … Jeśli ktoś zdążył to
miał ciepłą wodę :). Było 30 kabiny prysznicowych, a ludzi na slocie kilka tysięcy, więc ciepła woda
to był luksus …W kranach generalnie była tylko zimna woda, ale po 2 pierwszych dniach szło się
przyzwyczaić. Toalet, jako takich nie było, ale były kabiny Toi Toi dzięki którym umiem
wstrzymać oddech na prawie 2 minuty. Jeśli ktoś nie przywykł do spartańskich
warunków, mógł pójść do domków w okolicy, gdzie mieszkańcy udostępniali łazienki
za niewygórowaną cenę - 5zł / 10min.
Co powiem
na temat Slot Art Festiwalu?
Byłem otoczony przyjaznymi i pozytywnie nienormalni ludźmi. Miałem
dostęp do warsztatów prowadzonych przez fachowców, którzy w interesujący
sposób przekazywali swoją wiedzę, a wykłady dawały do myślenia. Na Scenie
Głównej grały zespoły, których w większości nie znałem, ale bawiłem się przy
ich muzyce jak nigdy wcześniej. Zespoły pochodziły z różnych stron świata i
niektóre z nich udało mi się poznać osobiście.
W ciągu festiwalu udało mi się nawet zorganizować ludzi i stworzyć „Recycling
Band”, czyli Śmieciowa Kapela. Gitara prowadząca, Butelki z wodą, kilka
wiaderek, garnki, jakieś puszki, kawałek blachy, trąbka z rękawiczki i rolki po
papierze, trochę wokalu i masa kreatywności – tyle potrzeba, żeby stworzyć
muzykę, która zainteresowała Slotowiczów.
Jeśli,
ktoś dotarł do tego momentu – GRATULUJE!
Na sam koniec chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, których poznałem i
tym, którzy sprawili, że nie żałuje żadnej minuty spędzonej na festiwalu Slot
Art w Lubiążu.