Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poradniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poradniki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 grudnia 2014

Jak zacząć pisać?

A więc ... od czego by tu zacząć ...

To pierwsza myśl jak pojawia się w głowie kiedy zaczynamy tworzyć. Dokładnie taka sama pojawiła się u mnie chwilę temu.

Zamierzam tutaj pokrótce opisać proces twórczy z jakim muszę się zmierzać co dzień ...



Pierwsza i najważniejsza zasada - "Jestem Autorem ... Jestem Autorką"

1.Nigdy się nie ograniczaj, bo niczego nowego nie wniesiesz. Jeśli zamierzasz napisać kolejną piosenkę o tym jak ktoś cię zranił, albo o tym jak życie jest złe - nie rób tego.
2.Jeśli ma być to kolejna opowieść o dziewczynie która się przeprowadziła do nowego miasta i spotyka miłość swojego życia, a przy okazji odkrywa że jest jakimś nadnaturalnym stworzeniem - nie rób tego.
3.Jeśli chcesz tylko poćwiczyć styl pisania wzorując się na czymś, to zrób to, ale przyznaj się że zrzynasz z kogoś i nie podawaj tego jako swoje dzieło, bo mimo, że to napisałeś, to jest to nadal plagiat. 
4.Mogę tak wymieniać co według mnie można, a czego nie można ale ...

Ja nie słucham swoich rad, ale jestem Autorem i mi wolno :D

Weź sobie jakiś czysty zeszyt, albo częściowo zapisany ...  dyktafon, albo kamerę ... cokolwiek gdzie możesz nanieść to co masz akurat w głowie.

Nie zastanawiaj się nad tym co akurat mówisz, bo na to przyjdzie czas później. Daj się ponieść fantazji i niech historia sama się napisze. 

Osobiście posiadam taki zeszyt w którym jest wszystko. Kawałki choreografii, notatki z biologii, teksty piosenek, jakieś bazgroły ... A kiedy poszukuje inspiracji otwieram go i przeglądam szukając czegoś co akurat mnie jakoś natchnie.

Często pomaga też rozmowa z kimś, kto jakby zna temat, albo też nie. Mam kilkoro znajomych, którzy pomagają mi w procesie twórczym. Podsyłam im kawałki tekstu, jakieś pomysły na historie, szkice i inne duperele. Później omawiamy co jest okej, a co można by poprawić lub wywalić. Pamiętajcie, że kiedy pytacie kogoś o zdanie, musicie się przygotować na krytykę lub pochwałę. Mam osoby, które mnie chwalą i osoby które wytykają mi błędy i oba te typy są przydatne.

Nie zawsze chcemy usłyszeć, że coś jest złe i wtedy piszemy do osoby która nas pochwali. Wtedy podnosi nas to na duchu i nasza auto-duma rośnie co sprawia, że zaczyna nam iść lepiej. Są przypadki, kiedy jednak osoba popada w samozachwyt swoim majestatem i przestaje się starać bo zaczyna myśleć, że to jest świetne, podczas gdy ich poziom nie jest nawet przeciętny.

Czasami zdarza się, że nie możemy sklecić dwóch zdań, ołówek przestaje współpracować i ogólnie wszystko idzie jak krew z nosa. Jest to całkowicie normalne i jakby wpisane w bycie Autorem bądź Autorka.

Ja najczęściej wtedy po prostu przestaje próbować wycisnąć cokolwiek z siebie, bo to praktycznie nigdy nie będzie dobre. Między innymi dlatego mam takie odstępy czasowe pomiędzy postami :)

Zauważyłem u siebie jeszcze pewną zależność. Zacznę od tego że rozwijam się w wielu kierunkach. Śpiewam, piszę opowiadania i teksty piosenek, gram na gitarze i planuje zacząć coś komponować, tańczę, rysuje ... i pewnie coś o czym aktualnie nie pamiętam. Przez ostatnie lata zazwyczaj tylko jedna z wymienionych rzeczy mi wychodziła w zadowalający mnie sposób. Po jakimś czasie przestawała, co oznaczało, że coś innego powinno mi iść lepiej. 

Nigdy nie wiem co akurat będzie mi wychodziło, dlatego próbuje różnych rzeczy, czasami - tak jak ostatnio- zaczynam uczyć się czegoś nowego. Jakieś 2-3 tygodnie temu zacząłem ćwiczyć śpiewanie i podobno wychodzi mi to na zadowalającym poziomie. Nie wiem na ile jest to prawda, ale liczę że choć odrobinę lepiej mi to idzie.

Na koniec chciałbym Wam uświadomić, że nie zawsze coś się komuś spodoba, mimo, że wam to się podoba i tak jest od zawsze. Mnie na przykład teksty moich piosenek się podobają, a niektórym nie i muszę jakoś się z tym pogodzić, że nie każdy oszaleje na punkcie moich wytworów ... Wam może się nie podobać ten post i nie dotrzecie do tych słów, a tym którzy dotarli do końca tego monologu serdecznie dziękuję za uwagę.

P.S. - Wiem, że tekst jest chaotyczny, ale pisałem bez żadnego przygotowania. Jest tu to, co akurat przyszło mi na myśl, kiedy w ogóle wpadłem na pomysł by napisać o tym jak pisać ... INCEPCJA!

środa, 16 lipca 2014

SLOT

SLOT ART FESTIVAL 2014
„Slot nie byłby slotem gdyby nie Ja i Ty”

Czym właściwie jest SAF? 
SAF to 5 dniowy festiwal, którego program obejmuje wiele warsztatów oraz koncertów (zarówno kapel debiutujących jak i stałych bywalców), a każda ze scen prezentuje inny styl, więc każdy mógł znaleźć coś dla siebie. W międzyczasie odbywały się seanse filmowe, wykłady, prelekcje itd.…

Scena Główna - Co dzień od godziny 20 do północy można było usłyszeć 3-4 różne zespoły, które co wieczór dodawały nam świeżej dawki energii do działania.
Scena Doświadczalna - Połączenie muzyki klasycznej i jazzu na scenie doświadczalnej pozwalało się wyciszyć przed snem, tuż po koncertach na Głównej Scenie.
Scena Konkursowa - W tym miejscu każdego dnia trzy debiutujące zespoły mogły konkurować o nagranie teledysku, dwóch utworów w profesjonalnym studiu oraz koncert na Scenie Głównej.
Scena HC Punk - Miejsce, w którym każdy pasjonat muzyki Punk może poznać ludzi, podzielających ich poglądy i kulturę, ale też ponieść się muzyce i zatańczyć pogo!
Scena Unplugged- Jest to połączenie Sceny HC Punk i Sceny Doświadczalnej. Pełne werwy i silnych emocji teksty połączone ze stonowaną muzyką pozwalają na relaks i wieczorne kontemplacje.
Scena Folkowa - Ballady! Jazz! Folk! Klasyka! Tutaj, co dzień można przenieść się w inny rejon świata. Piano, gitara, perkusja i skrzypce to tylko niektóre z instrumentów pojawiających się na tej scenie.
Scena Spontaniczna - Nieprzewidywalność i otwartość na ludzi pozwala stworzyć coś interesującego. Doświadczeni muzycy i początkujący wokaliści odnajdywali się tam bez problemu, a klimat tego miejsca już w pierwszych dniach festiwalu przyciągał tłumy.
Scena Klubowa - Hip hop … Muzyka klubowa … Ludzie … Atmosfera … Czyli wszystko czego potrzeba do świetnej zabawy na parkiecie przez całą noc. Oprócz tego za ścianą kafejka, w której można uzupełnić płyny i nabrać energii do dalszej zabawy.

Jakie są warsztaty?
Wszystko, czego dusza zapragnie – Serio!
Od nauki greckiego i śpiewu, po chodzenie na szczudłach, tańce z każdego zakątka świata, a na jeżdżeniu motorem i robieniu na drutach skończywszy. Generalnie, co Ci się tylko zamarzy.
Warsztatów było ponad 100, a żeby można było skorzystać z jak największej liczby warsztatów podzielono je na 3 tury (każda po ponad półtorej godziny). Szczerze mówiąc, wypisanie każdego warsztatu z osobna nie miałoby sensu. Gdyby ktoś był zainteresowany, jakie warsztaty oferował Slot, zapraszam na stronę:


slot.art.pl/pl/program/warsztatatowo/spis-warsztatow


Kto okupował Scenę Główną?
Jak już wiecie, co dzień 3 zespoły pojawiały się na Scenie Głównej:
Wtorek: Krzikopa, Kari i Luxtorpede
Środa: Nuteki, aTOM i Gooral
Czwartek: Boźje Ovćice, Habakuk i O.S.T.R.
Piątek: White Collar Shideshow, Mikromusic i No Longer Music
Sobota: Triple Stitch, Fruhstuck i Ras Luta
O północy, tuż po ostatniej piosence, na Scenie Głównej wyświetlano materiał SlotTV, czyli sprawozdanie z danego dnia Slotu.

Bezpieczeństwo?
Hasłem festiwalu, jest „Pięć dni bez chemii i alkoholu”. Na terenie festiwalu nie spotkałem żadnego podchmielonego osobnika. Wszędzie pełno ochrony, a wieczorami dołącza do ekipy kilku smutnych panów z grubymi i czarnymi kamizelkami. Można czuć się bezpiecznie, jeśli tylko ma się przy sobie identyfikator, który co rusz trzeba było okazywać. Mimo takiej ochrony swobodna zabawa to nie problem – chodzi bardziej o to, żeby ktoś, kto nie zapłacił za wstęp nie pałętał się po terenie. 
Kawa, herbata czy wrzątek?
Na terenie festiwalu otworzono 9 kafejek, a każda z nich miała swój osobisty i niepowtarzalny styl:
Cynamon- Gorąca czekolada i wygodny fotel - idealne miejsce dla mola książkowego.
Wayout- Międzynarodowy azyl, w którym można spotkać muzyków i artystów z wielu krajów.
Wielki Wóz- Świeżo wyciskany sok i galaktyka na wyciągnięcie ręki.
Wirydarz- Namiot pełen świec i refleksyjnej muzyki.
Reggae Tent- Dźwięki muzyki reggae, Yerba Mate za uśmiech, a po północy impreza.
Gafa- Miejsce pełne kreatywnych i rozśpiewanych ludzi wśród świec, książek i bajek.
Kiwi- Kawa parzona przez specjalistów tuż przy głównej scenie - czego chcieć więcej?
Meta-Noia- Kameralna i klimatyczna miejscówka dla ludzi potrzebujących wieczornego spokoju i ciepła.
Kalafor- Miejsce, w którym czas się zatrzymuje … Abstrakcja i rzeczywistość. Poezja i Hip-hop.

Jedzenie?

Moje ulubione pytanie. Na teranie imprezy był teren przeznaczony specjalnie na te okazję. Były tam dwie konkurencyjne firmy cateringowe oraz budki z lodami, goframi i naleśnikami – wszystkie posiłki poza tymi cateringowymi były drogie. Catering podobno był smaczny i miał duży wybór potraw (słodkie, słone, mięsne, wegetariańskie) no i był stosunkowo tani. Ponadto, poza terenem imprezy otworzono nowy sklep DINO, który od otwarcia do zamknięcia był okupowany przez Slotowiczów.
Sen?
Do wyboru, do koloru. Śpisz pod namiotem lub w przyczepie campingowej.  Są tam ogromne pola namiotowe. Świetnym pomysłem organizatorów było oddzielenie rodzin z dziećmi od nastolatków bez rodziców. Czyli mamy jedno spore i spokojne pole rodzinne (…tuż przy Scenie Głównej…), a reszta pól to takie gdzie ciągle coś się działo po nocach.
Fizjologia i inne takie…
Jeśli chodzi o ciepłą wodę to bywało różnie … Jeśli ktoś zdążył to miał ciepłą wodę :). Było 30 kabiny prysznicowych, a ludzi na slocie kilka tysięcy, więc ciepła woda to był luksus …W kranach generalnie była tylko zimna woda, ale po 2 pierwszych dniach szło się przyzwyczaić. Toalet, jako takich nie było, ale były kabiny Toi Toi dzięki którym umiem wstrzymać oddech na prawie 2 minuty. Jeśli ktoś nie przywykł do spartańskich warunków, mógł pójść do domków w okolicy, gdzie mieszkańcy udostępniali łazienki za niewygórowaną cenę - 5zł / 10min.
Co powiem na temat Slot Art Festiwalu?
Byłem otoczony przyjaznymi i pozytywnie nienormalni ludźmi. Miałem dostęp do warsztatów prowadzonych przez fachowców,  którzy w interesujący sposób przekazywali swoją wiedzę, a wykłady dawały do myślenia. Na Scenie Głównej grały zespoły, których w większości nie znałem, ale bawiłem się przy ich muzyce jak nigdy wcześniej. Zespoły pochodziły z różnych stron świata i niektóre z nich udało mi się poznać osobiście.
W ciągu festiwalu udało mi się nawet zorganizować ludzi i stworzyć „Recycling Band”, czyli Śmieciowa Kapela. Gitara prowadząca, Butelki z wodą, kilka wiaderek, garnki, jakieś puszki, kawałek blachy, trąbka z rękawiczki i rolki po papierze, trochę wokalu i masa kreatywności – tyle potrzeba, żeby stworzyć muzykę, która zainteresowała Slotowiczów.


Jeśli, ktoś dotarł do tego momentu – GRATULUJE!


Na sam koniec chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, których poznałem i tym, którzy sprawili, że nie żałuje żadnej minuty spędzonej na festiwalu Slot Art w Lubiążu.



wtorek, 30 kwietnia 2013

Wpływ, czyli jak (nie) zostać sługusem



Człowiek jest to istota stadna to znaczy, że żyje wśród ludzi i potrzebuje innych żeby być w pełni człowiekiem. Żyjąc w społeczeństwie wpływamy na innych gdyż jesteśmy jednocześnie nadawcami jak i odbiorcami. Temu wpływowi podlega się przez całe swoje życie.Zainteresowani tym tematem na pewno będą ci, którzy nie chcą być naciągani i nie chcą, aby manipulanci dążył do osobistych korzyści kosztem innych ludzi.


Jedna z definicji wpływu: Wpływ społeczny to oddziaływanie, w wyniku, którego jednostka, grupa czy jakaś inna instytucja wywołuje zmiany w sferze poznawczej, emocjonalnej lub/i behawioralnej człowieka. Wpływ społeczny może być świadomym, intencjonalnym zabiegiem, może on być także działaniem nieświadomym dzieje się tak wtedy, gdy podmiot nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego zachowanie wpływa na sposób myślenia, emocje czy zachowanie drugiego człowieka.
Osobiście mało z tego wyniosłem, dlatego spróbuje to jakoś uprościć


Moja definicja: Wpływ objawia się gdy jednostka lub grupa( zorganizowana lub niezorganizowana) dokonuje lub chce dokonać zmiany w naszym zachowaniu, na które wpływa wiele bodźców, a także sposób naszego myślenia, Ten wpływ może być zarówno pozytywny (przeciwdziałanie nałogom) jak i negatywny (wyzysk kosztem drugiej osoby). Wyróżnia się też świadomość, czyli działanie w celu zmiany myślenia wybranej osoby ale i nieświadomość wpływu, co przejawia się tym, że osoba zdaje się nie mieć świadomości że jej działania wpływają na świadomość osób z otoczenia.



Na czym opiera się manipulacja

Techniki wpływu na innych mają rozmaite formy. Każda z nich opiera się na jednej podstawowej regule sterującej. Techniki manipulacji ludzkim zachowaniem opierają się na pewnych psychologicznych regułach. Kiedy  stykamy się z innymi ludźmi musimy na ogół jesteśmy zmuszeni na  podejmowanie decyzji, dlatego z przyczyn oszczędności czasu nasz mózg stara się skrócić sobie pewne czynności. Stąd bierze się pewna mechaniczność decyzji, działanie na zasadzie bodziec – reakcja. Większość form manipulacji daję się zaklasyfikować do jednej z sześciu kategorii:


Wzajemność
Jest to najbardziej rozpowszechniona reguła postępowania. Mówi o tym, że powinniśmy odwzajemnić się za otrzymane dobro. Jest to stan, który jest dla człowieka nieprzyjemny, dlatego stara się on spłacić dług. Ponadto człowiek jest w stanie zrobić dużo więcej niż wynikałoby to z prostej wymiany byle tylko uwolnić się od tego uczucia. Reguła ta jest przestrzegana i bardzo mocno wpajana w procesie wychowania. Na regule wzajemności opierają się dwie techniki
Pierwsza polega na zrobieniu komuś przysługi i odczekaniu jakiegoś czasu by poprosić go o przysługę która może być nawet niewspółmierna do tej którą my wyrządziliśmy.
Druga opiera się na metodzie mniejszego zła tj. "Duża prośba - Wycofanie - Mała prośba" z tym że głównie chodzi tu o to, aby uzyskać przyzwolenie na "Małą prośbę". Działać ma tutaj zasada " ja ustąpiłem – ty powinieneś", ale  "Duża prośba" musi być realistyczna do spełnienia inaczej nie wezmą nas na poważnie i taktyka nie zadziała.
Jest to jedna z zasad rządzących naszym postrzeganiem świata. Opiera się ona na tym, że jeśli pierwsza z pokazywanych rzeczy różni się od drugiej to widzimy ją jako bardziej różną niż kiedy widzielibyśmy ją jako tą pierwszą. Inaczej mówiąc nasze postrzeganie rzeczy, ludzi i zjawisk zależy od porównania z innymi. Tę metodę wykorzystuje marketing, zaczynając prezentację od rzeczy najdroższych, przez co kolejne tańsze rzeczy wydają się być jeszcze tańsze niż ocenilibyśmy je nie widząc je w losowej kolejności. 


Niedostępność 

Reguła opiera się na fakcie, iż człowiek pożąda najbardziej tego, co jest niedostępne. Wynika to z ogólnie przyjętego systemu wartości, że im czegoś jest mniej tym jest to cenniejsze.  Jest to niemal mechaniczna reakcja. Bardzo często wykorzystuje się to przy wszelakich promocjach:"czas promocji ograniczony" albo "ilość produktów ograniczona". Zarówno technika "Kontrast" jak i "Niedostępność" znakomicie zwiększają dochody ze sprzedaży a szczęśliwi nabywcy owładnięci szałem takich promocji później zastanawiają się dlaczego nabył coś, co jest tak naprawdę zbędne. Aukcje i licytacje również korzystają na tych trikach bo w końcu chodzi tam o rywalizacje i świadomość, że za chwilę dane dobro może zostać nabyte przez kogoś innego i straci się niepowtarzalną okazję. Podczas licytacji najczęściej tracimy rozum co sprawia że nie liczy się już to że przepłacamy, bo chodzi tu o chęć zwycięstwa. Przed działaniem tej reguły trudno jest się bronić, ponieważ pobudzone zostają silne emocje. Takie pobudzenie powinno być dla nas sygnałem, że powinniśmy ochłonąć i dopiero wtedy podjąć decyzje, inaczej możemy się nieźle przejechać. 


Podobieństwo 

Reguła podobieństwa polega na obserwacji otoczenia oraz zachowań w nim panującym, zwłaszcza kiedy jesteśmy w sytuacjach niejednoznacznych, niepewnych lub niejasnych. Kiedy nie do końca wiemy jak mamy się zachować, obserwujemy jak zachowują się inni i bierzemy z nich przykład. Szczególnie mocno naśladuje się ludzi u których widzimy podobieństwo do nas samych. Zasada ta jest całkiem rozsądna i naśladowanie innych często pozwala poradzić sobie w sytuacjach dla nas nowych i niepewnych. Zasada podobieństwa bywa używana w reklamach do nakłaniania do uległości za pomocą dostarczania dowodów: "XY osób wybrało właśnie nas, więc i ty dołącz". Ta zasada niesie ze sobą niejakie ryzyko znane jako „znieczulica społeczna” polegające na nieudzielaniu pomocy. Jest to widoczne zwłaszcza w dużych skupiskach ludzi, gdzie często jest wielu świadków przemocy, ale bez reakcji. A to właśnie, dlatego, że ilość świadków powoduje takowe myślenie: „skoro inni tak postąpili znaczy, że tak należało i dlaczego to właśnie ja miałbym reagować”. Najlepszym sposobem na doprowadzenie do uzyskania pomocy jest zwrócenie się do konkretnej osoby i uczynienie jej tym samym odpowiedzialną. Postawmy się na miejscu ofiary. Miło by było patrzeć na tłum bezradnych ludzi którzy są jedynie obserwatorami ?

niedziela, 10 marca 2013

Niewerbalna Mowa - Stopy szczerości

W tym poście chciałbym zwrócić uwagę na jeden z najczęściej popełnianych błędów w obserwacji.
Otóż powszechnie wiadomo że powinniśmy patrzeć na twarz, bo to ona wszystko zdradzi.
Zaskoczę was! Najbardziej szczerą częścią ciała są stopy i to na nich się teraz skupimy.


Zacznijmy od tego dlaczego właściwie obserwacja zaczynana od góry jest błędem.
Otóż twarz od najmłodszych lat jest przystosowywana do kłamstwa. Ile razy rodzice kazali wam udawać, że lubicie jakiegoś członka rodziny lub, żeby nie robić min gdy dostaniemy coś co nam nie przypadnie do gustu.  W ten sposób nauczyliśmy się, że mimo prawdziwych odczuć nasza twarz potrafi mniej lub bardziej umiejętnie to ukryć. W końcu określenie "pokerowa twarz" znikąd się nie wzięło  natomiast nogi są przez nas w pewien sposób ignorowane i nie myślimy nawet o tym jak wiele mogą one zdradzić.

Radosne stopy- określenie to odnosi się do szybkiego poruszania stopami i\lub huśtania nimi z zadowolenia. Możemy zaobserwować to gdy ktoś czeka na przesyłkę z czymś na co nie mógł się doczekać. Należy jednak ostrożnie stosować ten termin, gdyż czasami może on odzwierciedlać zdenerwowanie dlatego tak jak w każdym przypadku rozpatrywania informacji cielesnych powinniśmy szukać kontekstu zachowania

Jednym ze sposobów na odczytywanie czyichś stosunków jest obserwacja zwrotu jego ciała. Jeśli przykładowo chcesz włączyć się do rozmowy ale nie wiesz czy jesteś mile widziany przywitaj się i obserwuj czy stopy i tułów się obrócą w twoją stronę (ale nie tylko w chwili odpowiedzi na powitanie). Jeśli nie to lepiej jest nie przeszkadzać i odejść.

Kolejnym sposobem aby dowiedzieć się czegoś o rozmówcy jest przybrana przez niego poza. Kiedy rozmówca chwyta się za kolana i pochyla do przodu podczas rozmowy może to oznaczać że chciałby już iść lub zakończyć rozmowę. Natomiast kiedy zobaczysz że stopa rozmówcy podczas rozmowy odchyla się w inną stronę oznaczać to może że dana osoba chce odejść we wskazaną przez stopę stronę.

 Rozstawianie nóg ma na celu pokazanie kto tutaj rządzi. Kiedy chcemy wmówić swoje zdanie nie stać ze złączonymi nogami gdyż jest to oznaka uległości. Moim zdaniem nie rokuje dobrze gdy chcemy kogoś nakłonić by zrobił to czego chcemy.

Według Edwarda Halla im wyżej jesteśmy w hierarchii społecznej tym więcej miejsca chcemy sobie przywłaszczyć. Tacy ludzie na ogół są pewniejsi siebie i łatwiej im przychodzi kierowanie grupą


Obserwując stopy możemy określić jak dana osoba czuje się w naszym towarzystwie,Kiedy czujemy się swobodnie krzyżujemy nogi  lecz kiedy wyczuwamy zagrożenie lub dyskomfort nasze ciało stara się przyjąć stabilną pozycję co sprawia że prostujemy nogi i nawet czasem robimy lekki rozkrok co ma na celu ewentualną wcześniej wspomnianą ochronę poprzez przyjęcie jednego ze sposobów obronnych wspomnianych we wstępnym poście do tego tematu.



STOPY A UCZUCIA

Kiedy podczas podrywu chcemy się dowiedzieć jak nam idzie wystarczy obserwować czy "ofiara" huśta nogą (patrzy szczęśliwe stopy). Wiadomo - Jeśli kiwa nogą to idzie okej, jeśli nie to trzeba się bardziej postarać :) Możemy też lekko szturchnąć stopą.  Jeżeli nie przypasowaliśmy jej to stopa odsunie się gdyż podświadomość będzie chciała chronić ciało przed tym co stwarza dyskomfort, lecz jeśli nieznacznie się odsunie nie mamy się czym martwić. Pamiętajmy też że nie tylko stopami można wyrazić odczucia, noga też odgrywa dość kluczową rolę. Kiedy nie mamy ochoty na rozmowę z kimś lub się z nim nie zgadamy będziemy starali się odgrodzić od niego. Może to być nieznaczna bariera chociażby właśnie poza ciała albo postawienie torby lub torebki przed torsem.

czwartek, 28 lutego 2013

Niewerbalna mowa - stres

W tym poście chciałbym zamieścić jak ludzie radzą sobie z narastającym uczuciem stresu i jak odczytywać poszczególne zachowania.

Przypomnijcie sobie ile razy podczas niezapowiedzianej kartkówki, albo sprawdzianu na który się nie przygotowaliście, gryźliście, stukaliście lub bawiliście się długopisem ... Często nieprawdaż ?
Właśnie to zachowanie miało nam pomóc w zniwelowaniu odczucia stresu.

U kobiet można zaobserwować, że kiedy się stresują czują dyskomfort psychiczny, brak bezpieczeństwa, niepokój lub lęk zakrywają lub dotykają dołka szyjnego. Odmianą takiego zachowania jest bawienie się biżuterią.
Męskim zamiennikiem tego zachowania jest poprawianie odzieży.



Streszczenie dla niecierpliwych znajduje na końcu postu


Uspokajanie się przybiera różnorodne formy. Kiedy odczuwamy stres, gładzimy szyję lekko ją masując, pocieramy twarz lub bawimy się włosami. Są to odruchy które wypracował nasz mózg, kiedy dociera do niego informacja "jestem zestresowany - pomocy" natychmiast zabiera się do działania i wysyła wiadomość do naszego ciała, aby zaczęła walczyć ze stresem. Innym sposobem na uspokojenie nerwów jest pocieranie wewnętrznej strony policzków i ust językiem lub wydychanie powietrza z wydętymi policzkami. Celem jest uwolnienie endorfin, które zniwelują działanie stresu.
Dotykanie swojego ciała sprawia że uspokajamy się gdy dotrze do nas jakiś negatywny bodziec, taki jak niewygodne pytanie, albo kłopotliwa sytuacja. Czasami zdarza się, że przez silny stres z naszej twarzy odpływa krew i staje się blada. Można zauważyć też osoby które pogwizdują, albo często ziewają. Takie  zachowania również obniżają poziom stresu. Kiedy odczuwamy dyskomfort i niepokój, nasze dłonie się pocą chcąc je osuszyć pocieramy dłońmi o spodnie co również sprawia że się odstresowujemy. Zazwyczaj takie sytuacje mają miejsce pod blatem stołu i jest to niewidoczne, ale wystarczy wtedy obserwować czy barki się nie poruszają.



TOP 10 OBSERWATORA 

1. Naucz się rozpoznawać i odczytywać uniwersalne zachownia odstresowujące
2. Postaraj się ustalić typowe zachowania do danej osoby. Nasilenie będzie wskazówką
3. Kiedy zauważysz uspokajające gesty zastanów sie nad kontekstem
4. Obserwuj i wypatruj sekwencji informacji o stresie
5. Kiedy powiążesz gest z czynnikiem jesteś u celu
6. Aby przekona się czy twoje domysły są słuszne, porusz temat który uważasz za powód stresu
7. Poziom stresu można rozpoznać dzięki partią ciała. Im wyżej tym stres jest silniejszy
8. Kiedy stres się nasila gesty uspokajajace się nasilają, gesty uspokajające się nasilają
9. Niemal zawsze kojące zachowania świadczą o doznaniu stresującego bodźca
10. Pamiętaj, że praca czyni mistrza więc nie zniechęcaj się i próbuj :)



(Streszczenie)

Kod antystresowych gestów:

Pocieranie czoła - zmaganie się z czymś
Dotykanie szyi - wątpliwości, brak poczucia bezpieczeństwa
Dotykanie okolic twarzy - sposób na uspokojenie niepokój lub rozdrażnienie
Wydychanie powietrza z wydętymi policzkami - pojawia się, gdy uda nam się uniknąć przykrej wpadki itd.
Bawienie się włosami, biżuterią lub odzieżą - poddenerwowanie

środa, 27 lutego 2013

Niewerbalna mowa - wstęp

W tym poście i w kilku kolejnych postaram się wam przybliżyć tajniki czytania z mowy ciała.

Podstawą jaką musimy opanować jest nauka uważnej obserwacji otoczenia i doskonalenie tej umiejętności.
Mowa ciała jest szczera i w bardzo niewielu przypadkach może nas oszukać. Pamiętajmy jednak, że są osoby, które stosują wiedzę o mowie ciała i uczą się jak oszukiwać obserwatorów.



TOP 10 OBSERWATORA

1. Naucz się być dobrym i dyskretnym obserwatorem otoczenia
2. Obserwacja w określonym kontekście to klucz do zrozumienia mowy ciała
3. Naucz się rozpoznawać i odczytywać uniwersalne zachowania
4. Postaraj się ustalić typowe zachowania do danej osoby
5. Zacznij uczyć się rozpoznawać indywidualne zachowania
6. Obserwuj i wypatruj sekwencji zachowań i komunikatów
7. Zacznij rozpoznawać fałszywe i sprzeczne sygnały
8. Odróżniaj dyskomfort i komfort, a rozpoznasz trafne odczyty
9. Wypracuj stereotyp danej osoby i zwracaj uwagę na zmiany jakie zachodzą w jej zachowaniu
10. Kiedy nie masz pewności co dane zachowanie przedstawia spróbuj wyczuć kontekst



Teraz kilka informacji na temat układu limbicznego który jest naszym informatorem i zdradza prawdziwie zamiary i odczucia.



Układ limbiczny, czyli mózg zawiaduje wszystkich o naszych zachowaniach zarówno świadomych jak i nieświadomych. Część limbiczna naszego mózgu nie może być przez nas korygowana myślami, dlatego choć byśmy nie wiem jak się starali podczas stresy będą nam się pocić dłonie, gdyż w ten sposób nasz mózg stara się wyregulować napięcie.
Kiedy nasz mózg odczuwa zagrożenie nasze ciało może zareagować na trzy sposoby:
1- Zastygnięcie w bezruchu
2- Ucieczka
3- Walka

1. Zastygnięcie w bezruchu ma podłoże sięgające do początków człowieka. Kiedy słaby jaskiniowiec był zagrożony jego mózg kazał mu się nie poruszać, ponieważ ruch przyciąga uwagę. Odruch ten miał na celu utrzymanie przy życiu. Obecnie możemy zauważyć takie zachowanie kiedy przyłapiemy kogoś na kradzieży Możemy zaobserwować jak osoba momentalnie zastyga. Odmianą tej reakcji jest próba stania się niewidocznym, co objawia się przygarbieniem i/lub podniesieniem barków,  przejawia się to u osób z brakiem pewności siebie.

2. Kiedy reakcja znieruchomienia wydaje nam się nieodpowiednia nasz mózg chcąc nas chronić, postanawia byśmy uciekali od zagrożenia jednak powinniśmy racjonalnie podejmować próbę ucieczki, gdyż jeśli widzimy że nie podołamy trudowi ucieczki, nie ma sensu tracić siłę i energię, aby na parę chwil oddalić się od zagrożenia. Kiedy widzimy osobę która wyraźnie zwraca się ku najbliższemu wyjściu możemy stwierdzić że nie ma ochoty przebywać w danym otoczeniu lub towarzystwie. Chcąc się zdystansować od kogoś często odchylamy się nieco w przeciwną stroną lub blokujemy dostęp do nas np. torebką albo sposobem siedzenia i ułożenia nóg, ale o tym później.

3. Ostatnią metodą jaką nasz mózg star się zapewnić nam bezpieczeństwo jest walka. Podczas ewolucji rozwinęliśmy strategię przemiany lęku w furię, która ma na celu obrony przed atakującym - jak mówią "najlepszą obroną jest atak". Ta metoda również ewoluowała i przejawia się najczęściej kłótnią. Wiadomo jednak, że spotykając grupę "dresów" nie zaczniemy się kłócić. Agresja może też przejawiać się przyjęciem określonej postawy np.: wyeksponować tors lub naruszać czyjąś przestrzeń osobistą.


Moim zdaniem jednak radzę aby "walka" była stosowana tylko w przypadku gdy "ucieczka" i "zastyganie" nie będą w stanie rozwiązać problemu.

sobota, 9 lutego 2013

Kieszonkowcy everywhere

W zatłoczonych środkach komunikacji, kieszonkowcy czują się jak w raju. Jedyne czego potrzebują do pracy to właśnie tłok i nieuwaga ofiary, bo przecież wiadomo, że kiedy w tramwaju jest ścisk, a my jeszcze dodatkowo z kimś rozmawiamy to wręcz nie zwracamy uwagi na to że ktoś nas "szturcha". Kieszonkowcy są cierpliwi i mogą nas śledzić, dopóki nie znajdą dobrej okazji.


TOP10 - rady jak chronić się przed kieszonkowcami

1. Nie noś portfela i pieniędzy w tylnej kieszeni.
2. Miej przy sobie tylko tyle pieniędzy ile potrzebujesz danego dnia
3. Wszelki bagaż trzymaj zawsze przed sobą.
4. Nie pokazuj ile masz przy sobie pieniędzy, płacąc za coś.
5. Kiedy odnosisz wrażenie, że masz "ogon", powiadom ochronę albo inne władzę porządkowe.
6. Kiedy czujesz, że ktoś nas okrada - krzycz, że to złodziej, najczęściej zaniecha działania i ucieknie.
7. Nie zasypiaj podróżując publicznymi środkami komunikacji.
8. Portfel powinien znajdować się na dnie torby, która powinna być zamknięta.
9. Nie trzymaj dokumentów i innych cennych rzeczy w jednym miejscu
10. Widzisz kradzież - zgłoś to odpowiednim osobom



Mam nadzieję, że w jakiś sposób, wam pomogłem i teraz będziecie ostrożniejsi, ale nie wpadajmy w paranoje i nie zaczynajmy wszystkich pasażerów osądzać o bycie kieszonkowcem :-)

czwartek, 7 lutego 2013

Twój charakter (3/3)

Witam Was w kolejnej odsłonie mojego bloga. Dziś ostatnia część postu o typach charakterów. Mam nadzieję, że pomogłem tym, którzy poszukiwali odpowiadającej im osobowości oraz tym którzy chcieli dowiedzieć się więcej o rodzajach charakterów osób które nas otaczają.


P.S. w poście mogą pojawić się drobne błędy


"Plankton"

Jest uczynny, tolerancyjny, ale niestety leniwy i niepunktualny, ze skłonnościami do hazardu. Na ogół idzie w parze z modą i nie przejmuje się nikim i niczym. Często jest uzdolniony muzycznie i aktorsko zarazem mając dobrą pamięć. Ożywia się z tak zwanego "stanu czuwania" podczas imprez i zabaw towarzyskich. Lubi wygodne życie w domu, ale nie umie się poświęcić i być ofiarnym jak "pracuś". Dość obiektywnie ocenia rzeczywistość, lecz mimo to bywa pozbawiony inicjatywy i chęci do pracy. Zniechęca się przy najmniejszej trudności. Tempo jego pracy jest powolne i potrzeba wielu czynników które pozwolą, aby wszedł w rytm pracy, lecz nie są to długotrwałe momenty. Unika samotności, bo poddając się wpływom innych, nie musi się wysilać, by dokonywać wyborów. Ulegając otoczeniu i modzie, a zarazem żyjąc z dnia na dzień "plankton" odczuwa iluzje pełni życia. Jego celami w życiu jest rozrywka, zabawa i odpoczynek.

"Obserwator"

Jest chłodny i opanowany, a cała jego uwaga jest zwrócona ku światu zewnętrznemu, którego jest doskonałym obserwatorem. Lubi życie towarzyskie, jest dowcipny i uprzejmy, ale bywa również sarkastyczny i złośliwy. Osobowość ta, przejawia się umiejętnościami dyplomatycznymi, gdyż tajemnicę kierowania ludźmi ma zaprogramowaną genetycznie. Konflikty wewnętrznych nie są dla niego problemem, ponieważ łatwo się przystosowuje do otoczenia i nawet w beznadziejnej sytuacji umie stworzyć dla siebie korzystne warunki.
Bywa egoistą i czasami wykorzystuje innych. Obserwatorzy wykazują się bystrością intelektualną, szerokim słownictwem, logicznym i abstrakcyjnym myśleniem, oraz obiektywnością. W bardzo napiętych sytuacjach potrafi zachować spokój i równowagę.

A teraz, kiedy już osobowości zostały przeze mnie zinterpretowane, zapraszam do zrobienia testu osobowości tych z was którzy wiedzą już jaka osobowość im odpowiada, jak i tych którzy mają problem z wyborem odpowiadającego im charakteru


                                                             TEST OSOBOWOŚCI


Jeśli macie jakieś pytania,zastrzeżenia albo sugestie bardzo chętnie ich wysłucham, zapraszam więc do pisania komentarzy ...

środa, 6 lutego 2013

Twój charakter (2/3)

Witam w kolejnej części postu o ludzkich charakterach. Jutro ostatni wpis z tego tematu. Będzie zawierać ostatnie dwa typy charakterów link do testu na osobowość i naczęściej spotykane połączenia charakterów, bo wiadomo, że ludzka osobowość jest bardzo urozmaicona i nie można jej dzielić na kategorie.

"Pracuś"

Ambicja, która pozawala mu konsekwentnie urzeczywistniać plany związane z przyszłością jak i teraźniejszością jest cecha której tylko pozadrościć. Jest władczy i skłania się do panowania nad innymi, ale także nad sobą. Potrafi zrezygnować ze wszystkiego, co nie pozwoli mu dotrzeć do wybranego celu. Bardzo poważnie przejmuje się szkołą, pracą, obowiązkami i rodziną. Jeśli chodzi o pochwały jest podobny do samotnika. Jeśli jest świadom dostania pochwały, potrafi bardzo rzetelnie i ofiarnie zajmować się wykonaniem zadania. Kiedy zadanie wymaga odmawiania sobie przyjemności, jest skłony poświęcić nawet najbardziej pożądanej rozrywki. Mimo wszystko przychodzi mu to nie łatwo, choć jest świadom, że to jego własny wybór. Energię jaką posiada potrafi wykorzystywać by dojść do celu i ukończyć pracę. Zwykle jest uczciwiy, ale jest niekiedy wyznaje zasadę "cel uświęca środki". Na jego charakter składa się między innymi: uczciwość, wytrwałość, pracowitość, własne zasady, a także ceniona punktualność. Wszystko to, czyni go osobą która cierpieniem przypłaca swoją wielkości i chwałę. Jego ambicje wymagają, by nie negować i nie wyśmiewać, bo potrafi go to niezmiernie zranić.


"Flegmatyk"

Zrównoważenie, obiektywność, punktualność i szanowanie zasad - zdecydowanie flegmatyk. Mimo chłodu i nieczułości która przy bliższym poznaniu jest jedynie pozorna, potrafi pomóc potrzebującym. Cechuje się cierpliwością, odwagą, wytrwałością i brakiem wstydu. Potrafi prosto i klarownie wytłumaczyć, o co mu chodzi, choć czasem jego monotonia może nieco znudzić. Posiada umiejętność abstrakcji, oraz uzdolnienia do nauk ścisłych. Poczucie humoru które posiada, jest skrywane pod maską powagi wyglądu i zachowań. Pracuje systematycznie, ale bez pośpiechu dzięki czemu jest wydajny choć niektórym mylnie wydaje się leniwy. Nie wykonuje ruchów bez celu, pracuje solidnie i dokładnie, bez oczekiwania na oklaski i korzyści. Życia towarzyskie nie jest jego celem, choć umie znaleźć się wśród ludzi. Jego zainteresowanie częściej przykuwają rzeczy niż ludzie. Jego priorytetami są prawda i sprawiedliwość.

"Outsider"

Ten typ jest małomówny, skryty i zamknięty w sobie. Często chodzi ponury, jest cichy i rzadko się śmieje. Mimo tych negatywnych cech jest uczciwy, prawdomówny, punktualny i odważny. Nie ma zbyt wielkich ambicji, dużo czasu spędza nudząc się z braku zainteresowań. Posiada uzdolnienia do matematyki, jest pedantyczny i wierny zasadom, których się nauczył. Ból i niewygoda nie sprawiają mu problemu. Nie lubi nowości co sprawia, że ma zadatki na konserwatystę. Długo nosi urazy w sercu i niełatwo potrafi się pogodzić, a już tym bardziej przyznać do błędu. Trzyma się z dala od społeczeństwa przez to staje się odludkiem. Najważaniejszą dla niego wartością jest spokój i cisza którą próbuje stworzyć przez odcinanie się od świata.



Wszelkie uwagi na temat postu są mile widziane. Zapraszam do pisania komentarzy


wtorek, 5 lutego 2013

Twój charakter (1/3)

Dzisiaj postanowiłem zrobić post o typach charakteru. Możliwe, że pomoże to wam w lepszym poznaniu siebie, ale i zrozumieniu jakim cechami obdarzeni są ludzie w okół nas. Kiedy zapoznacie się z opisami typów charakteru, jest szansa, że uda wam się unikać konfliktów i lepiej prozumiewać się między sobą

"Nastolatek"

Ten typ przejawia zmienne usposobienie wobec świata. Jego nastroje są bardzo zróżnicowane. Często jest spragniony uczuć, ale szybko się do nich zniechęca. Przelotnie przywiązuje się do ludzi i ocenia ich zależnie od tego, czy ich lubi czy wręcz przeciwnie. Bywa gwałtowny, drażliwy i bardzo trudno go przegadać. Jest poszukiwaczem nowych wrażeń ze względu na to, iż rzeczywistość wydaje mu się nijaka. Odczuwa potrzebę ubarwienia jej, co go prowadzi do zachowań mitomańskich. Chętnie bierze udział w zajęciach które są według niego ciekawe, a zaniedbując obowiązkowe. W rezultacie rzeczy obowiązkowe robi z dużym opóźnieniem i tylko wtedy, gdy ma na to chęci. Cechuje się "słomianym zapałem". Nic nie jest w stanie na długo go zasmucić, bo szybko znajduje pocieszenie, nawet po największych porażkach. Ma wielkie plany, ale z ich urzeczywistnieniem ma już większy problem. W szkole najczęściej ma kłopoty z przedmiotami ścisłymi . Jego minusem jest podatność na wpływy, ze strony rówieśników, dlatego powinien mieć kogoś kto jest spokojny i pracowity.


"Samotnik"

Jest ambitny, ale jego plany rzadko dochodzą do skutków. Często niezadowolony z siebie i skłonny do kompleksów, a zwłaszcza do kompleksu niższości. Jest nieśmiały i choć nie daje tego  po sobie poznać, przeżywa każde słowo wypowiedziane przez rówieśników. Jest nieufny i lęka się wszystkiego co nowe. Wierny w przyjaźni jak i w miłości. Powiernikiem jego sekretów często staje się pamiętnik schowany pod materacem łóżka. Z trudem nawiązuje stosunki z ludźmi, bojąc się braku zrozumienia i ośmieszenia. Jednym słowem - pesymista. Kocha przyrodę i szuka w niej schronienia przed zgiełkiem miasta. W przeciwieństwie do "nastolatka" ciężko radzi sobie z niepowodzeniami. Swoją inteligencje i pomysły ukrywa, bojąc się opinii innych. Jeśli chcecie żyć z nim w zgodzie musicie okazywać mu dużo serdeczności, komfortu psychicznego oraz chwalenia w sukcesach i pocieszania w porażkach. Jeśli chodzi o pochwały, nigdy nie jest nasycony. Najwyższą wartością dla niego jest życie wewnętrzne i przyjaźń z rozumiejącymi go osobami.


"Choleryk"

Jest pełen energii, działa w wielu kierunkach naraz i dosłownie wyżywa się w pracy. Daje się porwać wszystkim okazjom do działania. Jest realistą i potrafi wybrnąć nawet z trudnej sytuacji. Jego usposobienie jest  pogodne i optymistyczne, co pozwala z łatwością nawiązywać kontakty towarzyskie i przyjacielskie. Pełen ciepła i serdeczności. Potrafi przyciągnąć do siebie ludzi i darzyć ich pełnym zaufaniem, lecz tylko tych na których się nie zawiódł. Lubi rozkazywać i każdemu dać jakąś robotę do wykonania kiedy sam będzie wszystko nadzorować. Szybkość, zręczność i zdecydowanie to definitywnie jego cechy. Jest zwykle dobrym mówcą i potrafi dopiąć swego za wszelką cenę. Powinien pracować nad tym, by się nie rozpraszać i narzucić sobie dyscyplinę w pracy.



To jeszcze nie koniec tego tematu. 
Kolejna część pojawi się już jutro.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Sztuka zrywania ...

Chciałbym w tym poście opisać jak powinno się kończyć związek, a z jakimi sposobami na zerwanie się spotkałem. Wybaczcie panowie ale będę pisał do pań, bo jakoś mi łatwiej w tej formie;]



Wiadomo, że kiedy uważamy, iż nie czujemy już do partnera tego co wcześniej , nie ma sensu dalej tego ciągnąć. Część z nas jednak stara się desperacko ratować związek, co w bardzo niewielu przypadkach się udaje.Wielu z nas często trwa w zwiazku, tylko dlatego, że boi się samotności. Zastanów się jednak czy chcesz zerwać, czy poprostu potrzebujesz czasu. Kiedy czujemy, że jesteśmy gotowi to zakończyć, trzeba wyczuć moment kiedy i nasz partner będzie gotów przyjąć tą wiadomość. Nie odwlekajmy tego w nieskończoność, bo tylko jeszcze bardziej go zranicie, a chyba tego nie chcecie. Najlepiej się spotkać u niego, by było bardziej osobiście i by przypadkiem nie zrobił niczego głupiego kiedy wracałby do domu od ciebie. Miejsca publiczne też nie są dobrym pomysłem - chociaż spacer w parku byłby w sam raz. Pamiętaj też, że nie ważne jakbyś to zrobiła i tak będzie bolało (chyba, że Cię nie kochał)

Uprzedź go, że przyjdziesz i że chcesz z nim porozmawiać ( to powinno go w miarę przygotować)
Usiądź obok niego, lub naprzeciw. ( nie twórz bariery, staraj się łagodzić atmosferę)
Wyłączcie to co może was rozpraszać.
Kiedy będziesz mówić, że twoje uczucia do niego wygasają, staraj się patrzeć mu w oczy
Nie kłam, bo to tylko pogorszy sprawę
Nie mów, że zostaniecie przyjaciółmi ( to tak jak powiedzieć "zdechł ci kot, ale możesz go zatrzymać")
Zapewne będzie prosić byś to przemyślała ...
Jeśli wiesz, że chcesz to zakończyć, chyba wiesz co mu odpowiedzieć
Powiedz prawdę i okaż mu szacunek, a jest szansa, że rozstanie nie będzie dla niego aż tak bolesne. Szczera rozmowa i konkretne argumenty powinny mu uświadomić fakt, iż uczucie którym się darzyliście, po prostu wygasło.



TOP10 - Beznadziejne sposoby na zerwanie

1. SMS
2. Zmiana statusu
3. Nagle olśnienie*
4. Rozmowa telefoniczna
5. Liścik
6. Przez koleżankę
7. Awantura i zwalanie winy na niego
8. Pokazanie się z innym
9. Unikanie go
10. Prowokacja, by to on zerwał

*mówi, że nagle zauważyła, że "to nie to"


Jeśli chcecie podzielić się ze mną swoją historią, albo macie własne TOP10 zapraszam do uiszczenia komentarza ;)

niedziela, 3 lutego 2013

Strach, a pewność siebie



Dla ludzi którzy nie czują się na siłach by to wszystko przeczytać (trochę tego jest) polecam przejście do sekcji "Podsumowanie"


Czym właściwie jest strach ...
Moim zdaniem na strach składa się odczuwanie psychicznej obawy przed zdarzeniem podobnym do tego, które miało miejsce w naszej przeszłości. Strach często odczuwamy przed ważnym egzaminem, albo zagrożeniem ze strony drugiej osoby. Często mylimy strach, z lękiem. Lęk w przeciwieństwie do strachu, występuje w sytuacjach które nie miały jeszcze miejsca i podświadomie są przez nas uznawane za zagrożenie. Jak często po obejrzeniu horroru, oglądaliście się za siebie lub zapalaliście światło w całym domu, kiedy wstawaliście w nocy do toalety, by później przy gaszeniu oświetlenia, uciekać przed wyimaginowaną postacią prosto do łóżka.
Nie żyjemy już w erze dinozaurów, a wciąż boimy się codzienności. Przypomnij sobie, ile razy bałeś się jakiegoś sprawdzianu lub spotkania z nową osobą. Pomyśl czy ten strach w czymś pomógł? Sądzę, że znacznie lepiej wypadłbyś, gdyby kierował Tobą spokój i pewność siebie.
Podstawą pewności siebie jest akceptacja samego siebie. Uświadom sobie wszystkie swoje wady i postaraj się je zaakceptować. Powtarzaj sobie, że jesteś wyjątkową osobą i zasługujesz na to, co najlepsze.
Jeśli nie wiesz jak się za to zabrać, mam pewien przepis:
Przypomnij sobie, sytuacje w których brałeś udział i z których jesteś dumny. Liczy się każda drobnostka, na przykład: ciekawe zainteresowania,wierni przyjaciele, ładny pokój, dobry gust. Już sam fakt, że wciąż czytasz ten post, świadczy o tym, że jesteś gotów do rozwoju, a to przecież powód do dumny. Spisz je wszystkie na kartce (możesz też sobie je wydrukować) i czytaj za każdym razem jak zwątpisz w siebie ...
Nawet nie wyborażasz sobie jak wielu ludzi przed najdrobniejszą rzeczą zastanawiają się „co sobie ludzie pomyślą?”.Zastanów się ile razy rezygnowałeś z pomysłu właśnie przez to pytanie.
Czas, aby podjąć decyzję – albo chcesz sam decydować o swoim życiu, albo zadecyduje o tym strach przed tym co inni pomyślą. Czemu właściwie interesuje Cię zdanie ludzi którym przeszkadza to jaki jesteś? Nie wydaje Ci się chore rezygnowanie z rzeczy które chciałbyś zrobić, bo według Ciebie ktoś może sobie coś o Tobie pomyśleć.



PODSUMOWANIE:

Zanim znów zrezygnujesz ze swojego pomysłu, zastanów się czemu właściwie zależy Ci na opinii ludzi który nie akceptują tego kim jesteś. Nawet nie wiesz ile ciekawych rzeczy ominęło Cię przez obawę o to, że "ludzie będą gadać". Teraz kiedy już wiesz, ile irracjonalności istniało w twoim życiu możesz rozpocząć diametralną zmianę swojego poglądu na świat



Mam nadzieje, że Tym którzy dotrwali do końca tego postu, ale i tym którzy powierzchownie go obejrzeli, w jakimś stopniu pomogłem


Jeśli chcesz wyrazić opinię na temat tego postu, lub poprostu podzielić się swoimi przemyśleniami zapraszam do pisania komentarzy :)

Zwykła rozmowa

Pamiętam jak będąc dzieckiem (czyt. okres przedszkole-początek podstawówki) wystarczyło kilka słów i już kogoś znałem, nie wahałem się mu za...